Życie ludzi zamieszkałych nad niemiecką rzeką Wezerą, a konkretnie w mieście partnerskim Dusznik Zdroju - Hoyi, jest głównym tematem październikowej wystawy w dusznickim Muzeum. Jej uroczyste otwarcie, z udziałem burmistrza Hoyi – Edmunda Seidlera, odbyło się 16 października. Ekspozycja pochodzi ze zbiorów Heimatmuseum Grafschaft Hoya e.V. (z Dolnej Saksonii), a jej autorką jest Elfriede Hornecker – szefowa Muzeum w Hoyi. Na wystawę składają się: archeologiczne obiekty odnalezione przy jej brzegach, ceramika przewożona statkami czy modele typowych statków pływających po Wezerze. Rzeka ta była też często inspiracją dla artystów. Powstało na ten temat wiele ilustracji i obrazów, które również można obejrzeć podczas trwania ekspozycji.

Jednym z najbardziej oryginalnych eksponatów zaprezentowanych na wystawie jest łódka wykonana z baku brytyjskiego samolotu, który podczas drugiej wojny światowej rozbił się w okolicach Hoyi. Zwiedzający wystawę mogą wejść do łódki i poczuć się jak wioślarz sprzed ponad 60 lat.

Patronat honorowy nad wystawą objął Konsul Generalny Niemiec Bernhard Brasack. Jej komisarzem jest mgr Beata Dębowska, kierownik Działu Miejskiego Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroju. Życie nad Wezerą można w Muzeum Papiernictwa poznawać do końca listopada.

Wezera dawała możliwości zarobkowania mieszkańcom Hoyi już od wczesnego średniowiecza. Rozwijał się handel i rybołówstwo.

Szczególne znaczenie, jako artykuł handlowy miało od średniowiecza drewno budowlane z lasów nad górną Wezerą. Na tratwach przewożono często ładunki dodatkowe, jak wyroby szklarskie, gliniane, fajans i porcelanę.

Do XVIII wieku Wezera znana była z obfitości i różnorodności gatunkowej ryb. Od dawna rzeka służyła również, jako miejsce wykonywania prania i odświeżania się. Około roku 1900 powstało Towarzystwo Kąpielowe. Odbywały się tu także lokalne zawody, np. w pływaniu, wędkowaniu lub spławianiu. W 1926 roku powstało Towarzystwo Wioślarskie; zorganizowane przez nie Regaty Jesienne były w roku 1985 największymi regatami wioślarskimi w Europie. Do dnia dzisiejszego aktywnie działa Towarzystwo Sportów Wodnych Hoya, posiadające własną stanicę wodną oraz przystań łodzi sportowych.

Rzeka ta jednak ma również inne oblicze. Już z dawnych dokumentów dowiadujemy się o powodziach i niszczycielskiej sile kry. Nawet nowoczesne budowle ochronne nie mogą zapewnić całkowitego bezpieczeństwa. Największe katastrofy powodziowe w XX wieku miały miejsce: w 1943 i 1946. Kolejny raz Wezera dała się we znaki mieszkańcom Hoyi w roku 1981, przypominając mieszkańcom o swojej niszczycielskiej sile.